obrazek z ekranami

Blog

Zapraszam na mojego bloga firmowego. Będę tu zamieszczał wpisy o najnowszych projektach oraz innych aktualnościach.

Marcin Mierzejewski

Strona internetowa za darmo – Uwaga na oszustów

Podczas przeglądania facebooka często wyświetlają mi się reklamy w stylu „studenci zrobią dla Ciebie stronę internetową za darmo”. Nigdy nie zwracałem na to szczególnej uwagi. Sytuacja wydaje się dość klarowna, student chce się uczyć na jakimś realnym projekcie, a druga strona dostaje darmową usługę i wszyscy są zadowoleni. Jednak w pewnym momencie zacząłem się nad tym zastanawiać. No dobrze, to że studenci zrobią mi stronę za darmo to rozumiem, natomiast to, że studenci płacą kupę forsy za reklamę na facebooku, żeby do mnie dotrzeć i zrobić mi coś za darmo, to już wydaje mi się podejrzane. Postanowiłem przyjrzeć się sprawie.

Jak to wygląda w praktyce? Mamy tutaj głownie dwa, nazwijmy to „modele biznesowe”. Ludzie, którzy tym się zajmują być może myślą, że wszystko jest właściwie super bo na ich stronie można sobie wszystko doczytać i wszystko jest w pełni legalne, natomiast dla mnie jest to zwykłe oszustwo, no a przynajmniej krętactwo.

Pierwszy sposób na wyciąganie kasy to bardzo dobrze znana w świecie webmasteringu metoda, którą w skrócie można opisać tak: „wszystko za darmo, ale tylko przez pierwszy rok”. Hucznie się ogłasza w reklamach i nagłówkach, że wszystko jest za darmo, ale jeśli wczytamy się w szczegóły umieszczone zupełnie gdzie indziej to okazuje się, że wszystko jest za darmo, ale, no właśnie tylko przez rok. Jak już ktoś zamówi taką stronę, dostarczy wszystkie materiały, zdjęcia, teksty i tak dalej, wbrew pozorom jest to sporo fatygi, taka osoba ma już w głowie luz, że wszystko zostało załatwione i nie trzeba już o tym myśleć, a tu nagle po roku przychodzą rachunki, oczywiście wysokie, bo muszą zrekompensować wcześniejszą darmochę. Sugeruję zwracać na to szczególną uwagę podczas wszystkich zakupów produktów cyfrowych, bo to jest metoda, która jest bardzo często stosowana nie tylko przez „studentów”.

Drugi sposób to dostarczenie za darmo upośledzonego produktu, który nie spełnia żadnych standardów i pobieranie opłat za zrobienie czegokolwiek co powinno być standardem. Czyli dostajemy tzw. „pakiet start”. No i super tylko, że ten pakiet start się do niczego nie nadaje i okazuje się, że tak czy inaczej musimy wykupić „pakiet premium”, który już darmowy nie jest.

Oczywiście istnieją również całkowicie uczciwi ludzie, którzy zrobią nam stronę za darmo. Jak wspomniałem na początku może to być właśnie student, który chce się uczyć na jakimś realnym projekcie i wtedy można jak najbardziej na takim układzie skorzystać. Chciałem tym wpisem jedynie przestrzec, że trzeba być czujnym bo niestety zdarzają się również różnej maści oszuści i krętacze.

Dodaj komentarz